Jeśli nie masz jeszcze konkretnego zawodu i szukasz pracy zdalnej, praktyczne przykłady znajdziesz tutaj. W tym artykule zebraliśmy przykłady zdecydowanie mało praktyczne. Za to ciekawe! Oto najdziwniejsze zawody, jakie można wykonywać w warunkach pracy zdalnej. Czy możesz spróbować swoich sił w którymkolwiek z przedstawionych zawodów? Jak najbardziej, przynajmniej w niektórych.

Zasadniczo staramy się na tym blogu dostarczać Ci informacji użytecznych w poszukiwaniu lub codziennym wykonywaniu pracy zdalnej. Jednak hej, kim jesteśmy, żeby oceniać, co będzie przydatne akurat dla Ciebie. Całkiem możliwe, że, przedstawiając naszym zdaniem najdziwniejsze zawody w pracy zdalnej, trafimy akurat w Twoją branżę. A nawet jeśli nie, warto czasami wyjrzeć poza schemat :).

1. Zdalna druhna

W polskich warunkach nazywa się to Wedding Planner lub Koordynatorem Dnia Ślubu. W USA ktoś wpadł na określenie Druhna do Wynajęcia. Wiele pań, jak się okazuje, nie posiada w swoim otoczeniu odpowiednio ogarniętych przyjaciół, kogoś, kto byłby w stanie wziąć na siebie ciężar przygotowania scenariusza dnia ślubu i dopilnowania realizacji przed i podczas ceremonii oraz w trakcie przyjęcia weselnego.

Taka Druhna do wynajęcia, w najbardziej rozbudowanej opcji oferty, jest na miejscu, przy pannie młodej, do samego końca wesela. Istnieje jednak możliwość zamówienie konsultacji wyłącznie zdalnych, przez Skype. Tym samym uwzględniliśmy Druhnę, zestawiając najdziwniejsze zawody, jakie można wykonywać zdalnie.

2. Wynajem … ubrań

Obiecywaliśmy, że będzie dziwnie, nie, że praktycznie. No więc możesz pogrzebać w szafie, bo skoro nie potrzebujesz garnituru do biura, możesz zarabiać, wynajmując go na dni, tygodnie czy miesiące. Powiedzmy, za jakieś 10$ za dzień.

Na samym garniturze jednak nie zarobisz. Jeśli więc masz gamingowy komputer, stoisz przed dylematem – ogrywać swoje tytuły w oczekiwaniu na Cyberpunk 2077, czy zarobić 100$ dziennie, wynajmując kompa :).

Możesz też wyciągnąć z garażu bagażnik dachowy, projektor, ogrodową zjeżdżalnię dla dziecka, stół, generator prądu, deskę surfingową … możesz wyciągnąć cokolwiek i umieścić na Loanables . To znaczy, niestety tylko, jeśli mieszkasz w USA.

Idea serwisu jest szczytna – ograniczenie śladu węglowego poprzez ograniczenie produkcji i konsumpcji poprzez wynajmowanie sobie nawzajem rzeczy z sąsiadami z okolicy. I właściwie można to podciągnąć pod pracę wykonywaną bez wychodzenia z domu. 

3. Pisanie wróżb do fortune cookies

Jeśli jest w Tobie coś z Paulo Cohelo i a głęboko brzmiące paramie spływają z Twoich palców naturalnie, jak strumień, który z gór Twojego talentu spływa do oceanu wspólnej mądrości … to ta praca jest dla Ciebie. Ciasteczka te w Polsce są mało znane, jednak  na świecie co roku zjada się około 3 miliardów fortune cookies. W każdym z nich znajduje się unikalna wróżba! I choć bazy danych największych producentów ciasteczek zawierają już tysiące wróżb, popyt na nie nie maleje, choć coraz trudniej wymyślić coś oryginalnego.

Ktoś musi te wszystkie wróżby pisać. Z reguły zajmują się tym studenci i początkujący pisarze. Jeśli spojrzymy na nasze najdziwniejsze zawody – ten możesz wykonywać spokojnie, jeśli tylko nieobcy Ci język angielski! 

Wpisz w Google frazę “fortune cookie writer job” i … znajdziesz tylko artykuły. Żeby naprawdę zarabiać jako twórca przepowiedni, musisz prawdopodobnie skontaktować się z którymś z producentów ciasteczek, np Wonton Food.

4. Pisanie list

Nie, nie listów. List. Zawierających przynajmniej 10 punktów. Np. najdziwniejsze zawody, jakie można wykonywać zdalnie :). Albo największe niewyjaśnione zagadki kryminalne. Zjawiska paranormalne. Cokolwiek. Byle było unikalne, napisane doskonałą angielszczyzną i trafiało w gusta użytkowników Listverse . 

Poza angielskim na poziomie native oraz poczucia humoru serwis nie wymaga od Ciebie absolutnie żadnych specjalnych kwalifikacji. Czytając ich author guide, szybko jednak zrozumiesz, że np. w dziale tajemniczych stworzeń nie chcą widzieć Yeti ani nic, co już gdzieś opisano i o czym wiedzą. Twoje zestawienia muszą więc być naprawdę oryginalne – nie tylko nie plagiatować, ale autentycznie zaskoczyć twórców serwisu. No i wpasowywać się w gusta czytelników. Ufff…

Jeśli jednak Twoja lista spełni wszystkie wymagania, otrzymasz na konto via PayPal 100 USD! Tylko via PayPal, więc musisz założyć konto. 

Jeśli płynnie posługujesz się angielskim, pewnie szybciej zarobisz tu pierwsze 100 USD niż na fortune cookies.

5. Assistant Developement Chef

Oferta pracy znaleziona na Flexjobs, niestety już nieaktualna – ale miało być dziwnie, nie praktycznie. 

Co to w ogóle jest? Brzmi jak coś ze świata IT, jednak na koniec pojawia się słowo związane z kuchnią. Cóż, w ogłoszeniu chodziło o szefa kuchni, który miał pomagać w testowaniu i rozwijaniu receptur. Praca częściowo zdalna, na pełen etat. Oprócz silnej pasji i doświadczenia w gastronomii wymagano tu również biegłości w obsłudze komputera, ponieważ jednym z obowiązków miała być dystrybucja informacji … hmm …

To, że akurat to ogłoszenie jest już nieaktualne, nie oznacza, że zdalny szef jako taki nie istnieje. Być może ktoś, gdzieś tam, poszukuje zdalnego szefa kuchni. Na najdziwniejsze zawody łapie się na pewno.

6. Cyfrowy bibliotekarz

Czy to naprawdę zasługuje na zestawienie, w którym znajdują się najdziwniejsze zawody zdalne? Fraza Digital Librarian daje pierwsze wyniki na indeed.com. Drugie to oferty z glasdoor. Da się spokojnie znaleźć tę pracę. Jak się okazuje, wraz z rozwojem cyfrowych zbiorów, pojawia się też potrzeba zatrudnienia kogoś, kto to wszystko ogarnie. Do codziennych obowiązków cyfrowego bibliotekarza należy np. zarządzanie systemem DAM (Digital Asset Management), promocję zbiorów biblioteki poprzez tworzenie do nich metadanych, archiwizacja, tworzenie raportów, pośrednictwo pomiędzy biblioteką a podmiotami zewnętrznymi.

Brzmi jak całkiem konkretna praca, wymagania do niej też do najniższych nie należą – minimum licencjat z bibliotekarstwa oraz doświadczenie w zarządzaniu DAM, przy okazji należy posługiwać się w stopniu podstawowym narzędziami Adobe Creative Cloud. 

7. Ekspert od … przeprosin

No dobra, cyfrowy bibliotekarz to było trochę leniwe. To po prostu zawód, który stał się konieczny. Najdziwniejsze zawody zdalne zamykamy więc ekspertem od przeprosin. 

I nie, nie jest to po prostu jedna z funkcji pracownika działu PR. Czasami każdej firmie zdarzy się obsuwa lub np. konieczność odwołania jakiegoś wydarzenia. Jeśli komuś naprawdę udało się swoich klientów doprowadzić na skraj rozpaczy, każde wypowiedziane lub napisane w takich okolicznościach słowo to krok na polu minowym. Rozładowanie napięcia powierza się wówczas specjalistom.

W sieci niełatwo znaleźć taką ofertę pracy. Łatwo za to znaleźć porady takich ekspertów. To raczej wolny zawód, którego przedstawiciele wiążą się z czasem z politykami i dużym biznesem. Z tego, co wyczytaliśmy, ekspert od przeprosin zarabia około 95 USD za jeden telefon lub email.

Jeśli potrafisz przepraszać tak, że na koniec Twój rozmówca właściwie cieszy się, że został urażony, możesz śmiało rozważyć tę ścieżkę kariery :).